wtorek, 11 listopada 2014

Nazywam się Sara ...Być może zastanawiacie się czemu tak wyglądam blizna na oku , pazury we krwii mroczna postawa , niebieskie lekko świecące oczy oraz gruby brudny-złoty łańcuch ...
Chciała bym tak wyglądać ale teraz ...












Tak się teraz wygląda. Nie dziwota wojny walki 


Przez całe życie mam jakieś niespodzianki typu :

To ty ...
Minęło tyle lat...
Myślałem/łam że nie żyjesz
itd.
A najlepsze gdy moi wrogowie myśleli że nie żyje to im wtedy kopary opadały.
Ale skoro już tu jestem to może opowiem trochę co nieco by ułożyło się w logiczną całość...






Kilkanaście lat temu ...

Byłam w normalnej szkole ale moja 2 postać była krwawa lecz załatwiałam to po ciuchu .
Szłam drużką ale w pewnym momencie













Stało się coś dziwnego moje źrenice były w kształcie źrenicy dzikiego kota.

Opanowała mnie AGRESJA  .
Jakaś dziewczynka se szła skrótem do domu rzuciłam się na nią pazurami i kłami jak brzytwa .
Jeden z chłopaków z mojej powiem tak kociej klasy zakochał się we mnie lecz to co zobaczył
na skrócie nie przekonało go do większej miłości no ale nie byłam sobą .
Po jakimś czasie wstąpiłam do pewnej szkoły wojowników i tam się po raz drugi
spotkaliśmy .
Sara to ty ???
Tak to ja mój drogi Maksie.
Haha pamiętasz mnie jeszcze .
Nie da się ciebie zapomnieć.
Latami nas przygotowywali do walki z Lycanami , z czego ja nim byłam hehe w połowie.
Byliśmy tak zżyci że przyznaliśmy się do miłości do siebie .
Lecz pewnego dnia to wszystko mogło upaść.
Paczcie tam są .
Wiem Max ty i wasza dwunastka idzie od zachodu a druga dwunastka na wschód , a pozostali
idą za mną na czołówkę .
Jasne .
Wszyscy się pomodliliśmy .
DO ATAKU !!!
Wybiegliśmy .
Walczyliśmy ramię w ramię .
Ale w pewnym momencie ...
Sara !!! uważaj !!!
Jacyś obcy się na mnie rzucili nie byli Lycanami.
ale byli potężni .
Upadłam ...
SARA !!!
Skoczył do mnie a inni starali się odwrócić ich uwagę
Sara ...
Max ... [Szept]
Pamiętaj ja za ciebie życie oddam .
Ja nie mogłam wstać byłam za bardzo ranna .
On rzucił się na nich i w pewnym momencie ...
MAX !!!
Upadł na twarz.
Max nie.
Zaczęli mnie atakować
Ja nic nie mogłam zdziałać i szary cień próbował mnie zrzucić z przepaści
i się mu to udało .
Gdy się obudziłam byłam w dziwnym miejscu.
Gdzie jestem a raczej kim wy jesteście .

Ageron



















Jejms

















Jasper



















Ja jestem Sara  .

Po chwili wyszedł Czarny cień
A to kto ? Zapytałam przerażona .
To jest Snajper
[Myśl] Ma tak samo jak ja niebieskie świecące lekko oczy , trzy psy i jeden potężny jak widzę kot takie coś widzę pierwszy raz.












Nalegam abyś została .

Dobrze ale na pewien czas potem muszę iść.
Jeszcze o tym pomówimy .
No dobrze .
[Myśl] nie chciało mi się już przebywać w ich towarzystwie czuje się nieswojo.
Gdy spałam śniło mi się tylko jedno ...
























 Max [Płacz]








...

[Ziewanie]
Do pokoju wszedł Snajper .
Dzień dobry .
O cześć .
I jak lepiej się czujesz?
Powiedzmy.
Chodź na śniadanie.
Dobrze.
[Cała trójka powiedziała jednocześnie ] Cześć Sara.
Cześć .
[Ageron]
Jak tam twoje rany lepiej ?
Tak o wiele.
No to się cieszymy - [Myśl] Nie była bym taka szczęśliwa ale skoro Jasper  ma takie poczucie
humoru to już nie moja sprawa .
Snajper .
Tak ?
To kiedy pomówimy o tym kiedy mogę was opuścić - [Myśl] Mam nadzieje
że nie polują na Lycanów bo wtedy ja mam przekichane .
Wiesz co ...
Wszyscy zaniemówili .
Bo ehh..
O co chodzi ?
Chcemy abyś była tu na zawsze ...
CO?![Myśl] Chyba ich pogięło nie zostanę z nimi forever
A z resztą .[Myśl] co mi tam jeśli sama se mogę stamtąd  uciec .
Następnego dnia

[Szept] Ok droga wolna . Idąc na moją nie korzyść .

O nie Ageron . Odwrócił się w moją stronę
Sara czemu nie śpisz?
Nie mogłam spać .
Aha...
Właśnie miałam wracać do pokoju al...
Ale w nocy grasują dzikie bestie więc żeby ci do głowy nie przyszło wychodzić
No dobrze ...



















[Myśl] Muszę się pogodzić z porażką ...

Rano nie miałam siły na nic . 
Witaj .
O cześć .
Słyszałem że w nocy nie mogłaś spać .
Tak . Skąd wiesz???
Od Ageroa .
Aha . 
[Myśl] Zatłukę skubańca . 
Idziesz z nami na spacer do lasu !?
Jasper wparował do pokoju.
No ok...
Jasper!!!
O oł . Uciekł a za nim wkurzony Snajper  
Aha ...
Poszłam za nimi.
Jasper brykał cały czas Jejms rozglądał się poważnie po lesie ale Ageron i Snajper ...
Wrrr.
Wrrr.
I się rozeszli w przeciwne strony  .
Ja cofnęłam się do Jejmsa  
Co się stało Ageronowi i Snajperowi ?
To było tak dawno temu ...
Kira była jedną z nas ale ... Zaczął mi opowiadać .
Uwaga w tej części są momenty z krwią jeśli się nie boisz  oczywiście to nie jest prawdziwa krew tylko rysunkowa jeśli się boisz pomiń te scenę [3 obrazki]























Ta byli ze sobą związani że poprzysięgli sobie że nigdy się nie rozstaną że skocza za sobą w OGIEŃ

[Myśl]Przypomniało mi się gdy Max mówił do mnie że odda za mnie życie.
Ale bul Snajpera zakończył ich miłość .
Wszedł pewnego dnia do pokoju Kiry i.. Zabił ją.
Czemu ?





























































Ale czemu ...
No cóż Snajper był kiedyś w pewnym klanie , był zabójcą... 
Ale...
Miał niezłą ekipę 














...

I pewnego dnia doszła ona
Ona?
Nazywała się ...
Jejms! 
Co?!
Idziesz ?!
Już ! [byliśmy strasznie daleko od nich więc ...]
Gdy wróciliśmy do domu ...
[Myśl] Ona ???
No cześć.
Boże.Nie strasz mnie tak Jejms .
Bo nie opowiedziałem ci do końca .
Aha no mów
Więc Ona ... nazywała się Narata . 















Byli ♥ wiesz

No ale ...
Gdy był w gangu wypowiedzieli wojnę i ... Ziemia się zapadła Narata spadła na dół .
Tam gdzie były nawodne kolce.
Boże przykro mi ...
Czyli podsumowując .
Snajper miał dziewczynę po czym zginęła na wojnie ,a gdy poznał Agerona był zazdrosny o Kire i pewnej nocy ją zabił i teraz obydwoje się nienawidzą ?
Tak .
















Następnego dnia

Cześć wszystkim .

Cześć.
Co dzisiaj robicie?
Nic .
Aha ... A czy mogła bym wyjść na chwilkę na dwór , przejść się
Jasne.
Wyszłam ale podejrzewam że coś jest nie tak.






































Warr!












 Ileż to lat czekałam ta twą śmierć !

Saro ...
Karaj .
Czego ci tak zależy co ?!
Mam u ciebie pewną sprawę.
Jaką ?
Zabiłaś mi brata !
A jak myślisz czemu ?!
Sama wiesz czemu !
I w pewnym momencie wyskoczył żeby mnie ratować.

Jejk 















Zostaw ją !

Po moim trupie .
Warr !



















Waaahh!!!
{Ucieczka }
Sara ...
Jejk.. co ty tu
{tuli}
Tęskniłem za tobą.
Ja za tobą bardziej.
Uśmiechnęłam się do niego ale on spojrzał mi w oczy i pobiegł.
Czekaj!
[dyszenie]
[dyszenie]
Jejk! Jejk!
Ale nie odpowiadał
Po jakimś czasie usłyszałam szelest liści.
Wysunęłam pazury.
Po chwili skojarzyłam że jestem pod domem że tak powiem.
Odprowadzam cię .
Haha.
To dlatego biegłeś .
Tak...
[posmutniał]
Jejk...
Nie nic ja już idę pa...
Ale ...
Wybacz...
Jejk ale wrócisz ?!
Już nie usłyszałam odpowiedzi bałam się.
[Myśl][Czy on wróci? wątpię rzuciłam go dla Maxa .]
Cześć chłopaki.
Sara!
Co tak krzyczysz ?
Jesteś Ranna.
Co a to nic.
Jak nic przecież krwawisz!
To co!
Co ci jest ?
Wszyscy się na mnie gapili gdy pierwszy raz krzyknęłam .
Nie ważne.
Ale gdy wszyscy poszli do siebie Snajper poszedł do mnie.
Sara.
Snajper czego chcesz?
[moja wściekłość]
Chcę cię pocieszyć jakoś.
Nie uda ci się to.
[kiss]
[wypuszczenie powietrza z ust]
Spojrzeliśmy sobie w oczy.
On mnie znów pocałował ale wtedy...
Kocham cię Sara .
Ja się odepchnęłam od niego i usiadłam na łóżku.
Sara  ...


















Ja cie naprawdę kocham.
Jjja ciebie też
[Myśl] W końcu to wydusiłam]













Położył się na mnie na łóżku i...
Nie pozwolę żeby ktoś cię krzywdził.
Dotknął mnie w ranę i całował dalej...
[Dalej nie pamiętałam co się działo ale rankiem]


No no no Snajper  ... Hehe
Jasper !
Warr
Warh
Otworzyłam szybko oczy.
Snajper ! Walnął o łóżko .
Ej!
O cześć Sara .
Aaaa ! Snajper przyłożył mu łapą w twarz



















To ty masz plamę na oku ??? Zapytałam

Nie ważne ...
Zasłonił twarz i wyszedł .
[ Myśl ]Co mu jest ???
Snajper Wszystko dobrze ?
Tak.
[Kiss]
Ja muszę iść zaraz przyjdę.
Dobrze
Jasper?
O co chodzi?...Powiedział przygnębiony
Co jest z tą plamką to  jakieś wspomnienie?
[Wizja] Rodzice strata dziewczyna śmierć stado wyryło mu ślad na oku .
Jasper?  
[Wzdychanie]
Co się stało ?
To ...
Sara  .
Ageron co się stało ?
Yyy chodzi.
No dobrze.
Co jest?
No więc ...
[Uderzenie drzwiami w niego]
Ała!











?!
Sory.
To nic.
Ok to o co chodziło?
Smoki.
Co?!
Umiesz strzelać z łuku?
Tak
I dobrze...
Poszliśmy na dwór 
Co do jasnej?!
Lata w te i we fte.
Może zbiera zapasy na zimę .
Jasper To nie jest śmieszne .
Po 2 godz. wróciliśmy do domu , smok nie zaatakował tylko latał tu i tam.
Sara .
Co?
Ty Krwawisz.
Spojrzałam na ranę i...Upadłam
Sara ! 
Snajper krzycząc złapał mnie w ostatniej chwili.
Gdy się obudziłam wszyscy się na mnie patrzyli jak by zobaczyli ducha.
OMG.
Co? Jasper? 









Zaraz???
{Myśl}No nie moja dobra strona [łagodna skrzydlata]
Ageron patrzył na mnie jak na istotę nie z tej ziemi.
Gdy wszyscy wyszli on podszedł i...
[udające potknięcie się]
Oj sory.
Jest ok.
Ślicznie wyglądasz.
Dziękuję zarumieniłam się.
Pocałowałam go i poszłam.
Gdy szłam po schodach miałam wizję tego wieczoru ze Snajperem. 
Kocham cie.
Ja ciebie też [wydusiłam to]
[Myśl]Okłamałam go...powiedziałam to po to by mi dał
spokój ...
[Myśl]Jaka ja byłam głupia.!
Widziałam jego twarz ...
Na szczęście tylko się całowaliśmy i nie doszło do niczego więcej...
[Koniec wizji
O nie.
[Myśl Zakochałam się w Ageronie ...
CDN